Przejdź do treści
PULSFERA

Hubble uchwycił galaktykę NGC 1827 od krawędzi

Spiralna galaktyka oddalona o około 37 mln lat świetlnych, sfotografowana niemal dokładnie z boku. Zdjęcie powstało w ramach przeglądu 260 galaktyk satelitarnych podobnych do Drogi Mlecznej.

Udostępnij
Autor: Publikacja: 2 min czytania
Galaktyka spiralna NGC 1827 sfotografowana przez teleskop Hubble'a
Fot. NASA, ESA, Michael Jones (Caltech); opracowanie: Gladys Kober (NASA/CUA) · Licencja: Domena publiczna NASA/ESA — atrybucja wymagana

Większość zdjęć galaktyk pokazuje je „z góry”, bo tak najłatwiej dostrzec ramiona spiralne. Teleskop Hubble'a wykonał jednak obraz NGC 1827 niemal dokładnie wzdłuż płaszczyzny dysku — i to właśnie ten kąt czyni zdjęcie wartościowym.

Co widać na zdjęciu

NGC 1827 to galaktyka spiralna pośrednia, widziana od krawędzi. Leży około 37 mln lat świetlnych od nas, w gwiazdozbiorze Gołębia.

  • Ciemny pas pyłu przecina galaktykę wzdłuż, dzieląc ją na dwie połowy.
  • Wzdłuż dysku widać jasnoniebieskie obszary, w których najprawdopodobniej powstają nowe gwiazdy.
  • Na tle i na pierwszym planie pojawiają się pojedyncze gwiazdy; jasna gwiazda na lewo od środka galaktyki znajduje się między nami a NGC 1827.

Charakterystyczne cztery „kolce” wokół tej gwiazdy to efekt ugięcia światła na podporach trzymających zwierciadło wtórne teleskopu — nie obiekt astronomiczny, a artefakt konstrukcji optyki.

Po co fotografować małe galaktyki

Zdjęcie nie powstało przypadkiem. Hubble prowadzi przegląd 260 galaktyk satelitarnych wokół 22 gospodarzy podobnych do Drogi Mlecznej, w promieniu około 32 mln lat świetlnych.

  • Do tej pory zaobserwowano 111 z tych galaktyk.
  • Na pozostałe potrzeba jeszcze 149 orbit Hubble'a — po jednej na galaktykę.
  • Obserwacje wykonano kamerą Advanced Camera for Surveys.

To żmudne liczenie, ale ma konkretny cel: małe galaktyki są testem dla modeli kosmologicznych.

Dlaczego to trudny test

Modele kosmologiczne dobrze opisują strukturę w dużej skali, ale na małych skalach ich przewidywania rozmijają się z obserwacjami. Liczba, rozmieszczenie i właściwości galaktyk satelitarnych to jeden z najlepszych dostępnych sprawdzianów.

Dane Hubble'a mają pozwolić lepiej scharakteryzować te obiekty w układach podobnych do naszego. Innymi słowy: nie chodzi o ładny obrazek, tylko o materiał, który pozwala poprawiać modele opisujące cały Wszechświat.

1. Dlaczego galaktykę widać „z boku”?

Tak ustawiona jest względem nas. To kwestia geometrii, a nie właściwości obiektu — z innego kierunku wyglądałaby jak klasyczna spirala.

2. Czy ciemny pas to „dziura” w galaktyce?

Nie. To pył, który pochłania światło gwiazd znajdujących się za nim, dlatego widzimy ciemną smugę.

3. Po co aż 149 dodatkowych orbit?

Każda galaktyka wymaga osobnego obrazowania. Przegląd obejmuje 260 obiektów, więc pozostaje harmonogram obserwacji, a nie pojedyncze zdjęcie.

Co to oznacza w praktyce

Zdjęcia takie jak to nie odpowiadają na pytanie „jak wygląda Wszechświat”, tylko na znacznie węższe: czy nasze modele poprawnie przewidują liczebność i właściwości małych galaktyk.

To praca u podstaw — i dlatego obrazy Hubble'a wciąż mają wartość naukową, mimo że teleskop działa od dziesięcioleci.

Źródła

  1. NASA’s Hubble Spies Spiral’s Edge — NASA — breaking news.

Widzisz błąd? Napisz do redakcji · Zasady korekt

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.

Dodaj komentarz

Komentarze są moderowane przed publikacją. Podpis i treść będą widoczne publicznie — nie podawaj danych kontaktowych.

Minimum 10 znaków, najwyżej jeden link. Komentarz pojawi się po moderacji.

Publikując komentarz akceptujesz regulamin. Nie podawaj danych osobowych — komentarz jest publiczny.

Więcej z działu Technologia