UOKiK stawia zarzut L'Oréal Polska. Zielone oceny Garnier porównywały tylko produkty tej samej grupy
Kosmetyki Garnier miały oceny środowiskowe od A do E, zielone grafiki i hasła o zrównoważonych wyborach. Według UOKiK konsumenci nie wiedzieli, że oceny powstawały w porównaniu wyłącznie z produktami grupy L'Oréal. Spółce grozi kara do 10 proc. obrotu.

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny zakwestionował komunikację L'Oréal Polska dotyczącą właściwości środowiskowych kosmetyków Garnier i postawił spółce zarzut naruszania zbiorowych interesów konsumentów. Urząd poinformował o tym 16 września 2026 r.
Na czym polegał system ocen
Opracowany przez grupę L'Oréal „Zielony System Znakowania Produktów” (Product Impact Labelling) był stosowany na stronie internetowej marki Garnier od sierpnia 2021 r. do czerwca 2025 r. Spółka zaniechała tej praktyki w toku postępowania prowadzonego przez Prezesa UOKiK.
System miał pomagać konsumentom ocenić i porównać wpływ kosmetyków na środowisko w skali od A do E. Spółka komunikowała, że oceny uwzględniają m.in. pozyskanie surowców, produkcję i transport, użytkowanie i utylizację opakowań. Litera A oznaczała produkt „najlepszy w swojej klasie pod względem wpływu na środowisko i społeczności”. Oceny uzupełniały zielone grafiki i hasła, takie jak „Wybieraj zrównoważone produkty!”.
Czego zabrakło
Konsumenci nie byli jasno informowani, że kosmetyki porównywano wyłącznie z innymi produktami grupy L'Oréal, a nie z szerszą ofertą rynkową. Aby dostać lepszą ocenę, produkt musiał wypaść lepiej na tle pozostałych produktów L'Oréal, a nie osiągnąć określony poziom wpływu na środowisko.
Spółka podkreślała udział ekspertów w tworzeniu systemu, jego naukowe podstawy, liczbę czynników uwzględnianych w ocenie oraz zewnętrzną weryfikację danych. Według UOKiK nie przekładało się to jednak na z góry określone kryteria środowiskowe przypisane poszczególnym ocenom. Taki sposób prezentacji mógł sprawiać wrażenie, że przyznana litera A czy B oznacza produkt dobry lub neutralny dla środowiska - podczas gdy ocena pokazywała jedynie, że kosmetyk Garnier wypada lepiej niż inne produkty L'Oréal.
Czego wymagają przepisy
Wytyczne Komisji Europejskiej z 2021 r. do dyrektywy 2005/29/WE o nieuczciwych praktykach handlowych mówią, że deklaracje dotyczące wpływu produktów na środowisko powinny być prawdziwe, jasne, konkretne, dokładne i jednoznaczne. Konsument nie musi wiedzieć, co oznaczają prywatne systemy oznakowania - to przedsiębiorca powinien wyjaśnić, na jakich zasadach działają i co wynika z przyznanej oceny.
Zdaniem Prezesa UOKiK komunikacja marketingowa L'Oréal Polska mogła prowadzić do błędnych wniosków i wpływać na decyzje zakupowe konsumentów. Jeśli zarzut się potwierdzi, spółce grozi kara do 10 proc. obrotu.
Kontekst: kolejne sprawy o greenwashing
To kolejne działania Prezesa UOKiK dotyczące greenwashingu. Wcześniej zarzuty usłyszały Allegro, DHL, DPD i InPost oraz Bolt, Tchibo i Zara. Prezes UOKiK przedstawił też istotny pogląd w sprawie z powództwa Fundacji ClientEarth przeciwko Nestlé Polska, dotyczącej oznaczeń i reklamy wody Nałęczowianka. Hasła takie jak „butelka w 100% z innych butelek” czy „w 100% nadaję się do recyklingu” mogły sugerować większą skalę ponownego wykorzystania plastiku, niż wynika to z rzeczywistości.
Istotny pogląd nie rozstrzyga sporu i nie jest dla sądu wiążący.
Co to oznacza w praktyce
Sama zielona grafika lub litera oceny nie mówi jeszcze, czy produkt jest przyjazny środowisku. Warto sprawdzić, co dokładnie porównywano i na jakiej podstawie wystawiono ocenę. UOKiK wskazuje, że to nie konsument ma znać zasady prywatnych systemów oznakowania - obowiązek jasnego wyjaśnienia ich spoczywa na przedsiębiorcy.
Źródła
- Zielona ocena, czerwone światło. Zarzut dla L’Oréal Polska — UOKiK — Aktualności, pobrano 12.10.2026.
Widzisz błąd? Napisz do redakcji · Zasady korekt