Przejdź do treści
PULSFERA

Kontrola ubrań dziecięcych: co czwarta partia z nieprawidłowościami. Skład piżamy różnił się rażąco

Inspekcja Handlowa sprawdziła blisko 1000 partii ubrań dla dzieci. W laboratorium zbadano 113 partii - w blisko jednej czwartej skład różnił się od deklaracji producenta. Jedna z piżam miała mieć 80 proc. bawełny, a w całości była z poliestru.

Autor: 1 min czytania
Zdjęcie ilustracyjne do artykułu: Kontrola ubrań dziecięcych: co czwarta partia z nieprawidłowościami. Skład piżamy różnił się rażąco
Fot. Avij ( dyskusja · edycje ) / Wikimedia Commons · Licencja: Domena publiczna

Inspekcja Handlowa skontrolowała blisko 1000 partii ubrań dla dzieci do 168 cm wzrostu - bluzki, sweterki, spodenki, kurtki i bieliznę. Niemal co czwarta partia miała nieprawidłowości, z których najwięcej dotyczyło oznakowania. Kontrola objęła 166 przedsiębiorców i produkty m.in. marek Coccodrillo, KiK, Pepco i Smyk. Dane dotyczą pierwszej połowy 2026 r.

Czego dotyczyły nieprawidłowości

Wykryto m.in. błędne prezentowanie składu surowcowego - bez zachowania kolejności malejącej. Zdarzało się, że podane nazwy włókien były niezgodne z przepisami, np. „cotton” zamiast „bawełna” czy „viscose” zamiast „wiskoza”. Kontrole wykazały także różnice między informacjami o składzie w ofercie online a tymi podanymi przy produkcie.

Wyniki badań laboratoryjnych

W laboratorium zbadano 113 partii ubrań. Skład blisko jednej czwartej różnił się od deklaracji producenta. Czasem różnice były nieznaczne i wynosiły do kilku procent, a czasem rażące. Przykłady podane przez Inspekcję Handlową:

  • piżama, która miała mieć 80 proc. bawełny, a w całości była z poliestru,
  • kardigan, który miał mieć 97 proc. bawełny, a miał jej mniej niż połowę.

Reakcja rynku

Skontrolowani przedsiębiorcy wycofali ze sprzedaży zakwestionowane produkty, a producenci zostali zobowiązani do usunięcia nieprawidłowości. Kontrole odzieży dla dzieci trwają.

Szczegóły są dostępne w raporcie oraz w wykazie produktów zakwestionowanych w laboratorium.

Co to oznacza w praktyce

Skład podany na metce powinien być zgodny z rzeczywistością i uszeregowany według malejącego udziału włókien. Jeśli na metce widnieje „cotton” lub „viscose” zamiast polskich nazw, a informacje w sklepie internetowym różnią się od tych przy produkcie, warto zwrócić uwagę - w pierwszej połowie 2026 r. takie nieprawidłowości dotyczyły co czwartej skontrolowanej partii ubrań dziecięcych.

Źródła

  1. Co noszą dzieci – bawełnę czy poliester? Kontrola Inspekcji Handlowej — UOKiK — Aktualności, pobrano 12.10.2026.

Widzisz błąd? Napisz do redakcji · Zasady korekt

Więcej z działu Pieniądze